Mamy czas

Przyszedł taki czas, kiedy przywykłam do widoku karalucha przemierzającego ścianę mojego pokoju, kiedy ciepła woda w kranie jest od święta i kiedy wiem, o której godzinie wyłączą prąd.

Przyszedł też czas na pierwszą lekcję jazdy samochodem. Moim nauczycielem jest jeden z chłopców, który jest bardzo dobrym kierowcą, choć prawa jazdy nie ma. Zdolność prowadzenia pojazdów straciłam wraz z przekroczeniem granicy zambijskiej. Chcąc skręcić, włączam wycieraczki, a obok słyszę spokojny głos: lewa, lewa, lewa…

Przyszedł także czas przyznać się, że chłopcy piorą lepiej w ręku niż ja. Nauczyłam się też, że ubranie odświętne to ubranie czyste, a nie nieporwane oraz że chodzenie w dwóch takich samych klapkach jest przereklamowane.

Wiem już, że gdy siedzę wieczorem ‘za długo’ w pokoju, to za moim oknem usłyszę głos któregoś z chłopców ‘BaAuntie, chodź poczytać!’ lub inną dobrą wymówkę.

Przyszedł czas, kiedy wiele rzeczy już mnie nie dziwi, choć coraz więcej wciąż zastanawia.

Siedzę na betonie przed domem i patrzę na dzieciaki, które po prostu są szczęśliwe. Grają na bębnach, śpiewają, tańczą, grają w piłkę. To są szczególne momenty w domu, kiedy mam wrażenie, że czas jakby się zatrzymał, że zapomnieliśmy o problemach, że dzisiaj wieczorem nie wyjedziemy na ulicę szukać kogoś. Tych spokojnych momentów nie ma w tym domu za wiele, więc nie przyzwyczajam się zbytnio, ale zawsze takiego wieczoru mogę pojechać z Muviwą na lody do KFC :)

bęben

klapki

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>