Czy mogę tu zamieszkać?

Albert zapukał do naszej bramy wieczorem, kilka dni temu. Chłopcy przybiegli do mnie: „Auntie, ktoś chce z Tobą rozmawiać!” Wyszłam. Stał przed bramą ze spuszczoną głową. Rozmawialiśmy długo. Nie wyglądał na chłopaka z ulicy, miał buty i czystą bluzę. Nie chciałam mu wierzyć. Powiedział, że sprzedał sticka i kupił za to ubrania. Mama nie żyje, tata mieszka z kolejną żoną, która 7 miesięcy temu wyrzuciła go z domu. Mieszkał na ulicy, żebrał. Czy mówi prawdę? Nie wiem. Muviwa szturchnął mnie – „Spróbujmy. Zobaczymy, co będzie.” Niestety, a może na szczęście, mnie długo nie trzeba namawiać…

Dostał szansę. Został. Poznaje, odkrywa. Dom, ludzi, rodzinę. A my poznajemy jego.

Spadła na niego lawina pytań. Wywiad wstępny. Jak tu trafiłeś? Gdzie się urodziłeś? Z jakiego plemienia jesteś? Gdzie na ulicy spałeś? Gdzie przebywałeś w ciągu dnia? Gdzie mieszkałeś po raz ostatni? Czy rodzice żyją? Jak się nazywają? Czy znasz innych członków rodziny? W jakich językach mówisz? Czy chodziłeś kiedyś do szkoły? Czy masz jakieś problemy zdrowotne? Czy jesteś aktywny seksualnie? Z jednym czy z wieloma, różnymi partnerami? Czy zażywałeś narkotyki? Jakie? Czy jesteś wierzący? Do jakiego kościoła należysz? Przechodzimy przez wszystkie trudne i bolesne sprawy. Musimy to wiedzieć, aby pomóc.

Albert ma ojca. Jeden z wujków – Jonathan pojechał z nim do miejsca, które Albert znał. Mieszkanie zamknięte. Pytali sąsiadów – „Ta kobieta, co z nim mieszka, pije, krzyczy i obraża wszystkich. Przenieśli się.” Nikt nie wie gdzie. Zdobyłam numer do ojca. Zadzwoniliśmy. Powiedział, gdzie teraz mieszkają. Szukaliśmy szansy na reintegrację z rodziną. Albert zobaczył się z ojcem. Czy będzie chciał tam wrócić? Czy jest gotowy na powrót do domu? Pytania mnożą się.

Ojciec miał przyjechać w niedzielę, aby zobaczyć nasze miejsce, porozmawiać. Czekałam na niego cały dzień. Po południu Albert przyszedł do mnie.
– Auntie, on nie przyjedzie. On mnie nawet nie lubi. Chcę wrócić do miasta.
Słuchałam go ze spokojem.
– Wiesz co, ja Cię lubię, to może jednak zostaniesz?

Rozmawialiśmy długo. Albert został z nami. Co będzie dalej? Nie wiem. Sprawdzamy się. Albert zdecydował się na krok, przyszedł, nie śpi na ulicy, zostawił ten syf. Czy zatęskni za ulicą? Kiedyś na pewno.

Wczoraj Albert zapukał do moich drzwi: „Wiesz co, Auntie, ja Cię zaskoczę, ja Was wszystkich zaskoczę, ja zostanę, skończę szkołę, ja zmienię swoje życie.”

Słyszałeś kiedyś 13-latka, który podejmuje takie decyzje?

Albert

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>