Przedszkolne poznawanie

Każdego dnia rano kiedy idę przez placówkę mijam przedszkolny plac zabaw, maluchy wypatrują mnie w mig! Słyszę tylko „Teacher Doroth!” i przez kolejne 50 m. z wielkim uśmiechem na ustach (bo jak tu się nie uśmiechać widząc poranną radość dzieci :) ) macham i odkrzykuję :) Jak się akurat składa, że idę do nich, już od progu muszę przystanąć i zaprzeć się nogami bo wszystkie maluchy rzucają się na mnie i przytulają robiąc wielki przytulaśny kłębek… :)

W przedszkolu są dwie grupy 30-sto osobowe i dwie nauczycielki. Dzieci bardzo lubią śpiewać, grać, bawić się, poznawać… Chłoną wszystko jak gąbka.

Zrobiłam dla nich lekcję z wprowadzania cyfr metodą Marii Montessori (na zdjęciach jest cyfra 1 – w takiej postaci graficznej uczą się jej, więc już nie wprowadzałam im zamętu naszą jedynką, ale pozostałam przy tym, co mają).

Dzieci pracują w dużym skupieniu, są bardzo zaangażowane w zadania, po skończeniu jednego z ochotą biorą się za kolejne. Jakie zaskoczenie było, gdy skończyły się wszystkie zadania, które dla nich zaplanowałam! ;)

Na początku przygotowywaliśmy tacę z piaskiem do pisania (nie miałam przekonania, co do wsypywania kaszy mannej i pisania po niej). Dzieci miały dodatkowe zajęcie, które swoją drogą bardzo je cieszyło :)

Renford przesiał dla nas piasek, oczyścił go z kamyków, paprochów i gałązek.

IMG_0104Najpierw odliczaliśmy do 10, dodawaliśmy i odejmowaliśmy na ziarenkach. Potem przyszedł czas na magiczne, szorstkie cyfry – cyfry wycięte z drobnego papieru ściernego i przyklejone na gładki kartonik.

Helenka nie kryje zadowolenia ;)

IMG_0110Potem pisaliśmy jedynkę na piasku.

IMG_0119Układaliśmy ziarenka w kształt cyfry 1, pamiętając o ruchu z góry na dół.

IMG_0128I jeszcze raz ćwiczyliśmy pisanie tym razem już na kartce.

Kasia w pełnym skupieniu ;)

IMG_0131Po czym wyklejaliśmy jedynkę plasteliną – najpierw wałeczki i na kształt. Dzieciaki po raz pierwszy w życiu miały w rękach plastelinę, co sprawiało im wielką frajdę!

IMG_0140

Jedna myśl nt. „Przedszkolne poznawanie

  1. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jesteś w bardzo sympatycznym i przyjaznym miejscu :) Dzisiaj miałem nawet taką refleksję, że podczas gdy w takiej Brukseli gdzie siedzi nasza wspólna koleżanka zrobiło się nagle dosyć niepewnie i niebezpiecznie u Ciebie w opisach często wszystko wydaje się być takie ciepłe. Pozdrawiam i sukcesów życzę!

Odpowiedz na „Piotr PiaseckiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>