Podwórkowe zabawki

Od początku mojego pobytu tutaj kolekcjonujemy śmieci (nauczyciele wiedzą co to znaczy… w końcu wszystko może się przydać!). Dostałam nawet specjalny składzik na moje śmieci, ponieważ już mi się nie mieściły w pokoju ;) – masa butelek po wodzie, kartonów po mleku, po płatkach, pojemniki po jogurtach itp.

Na przedszkolnym podwórku nie było zabawek. Podczas warsztatów z nauczycielami, postanowiliśmy je zrobić :) Samochody, ciężarówki, łódki i samoloty – z każdym nowym wytworem nauczyciele wykazywali się coraz większą kreatywnością :)

Radość z tworzenia :D

IMG_0545IMG_0541IMG_0539Radość dzieci – nie do opisania :D

IMG_0141IMG_0145IMG_0151Czy na pewno to są tylko kartony? :)

Montessori po zambijsku

W szkole zambijskiej dominuje tzn. nauczanie frontalne – nauczyciel stoi przed uczniami jak wykładowca i mówi, mówi, mówi… Czasem pisze jakieś przykłady na tablicy, które potem dzieci przepisują do zeszytów i rozwiązują. Czasem powtarzają zdania po nauczycielu. Tak mijają kolejne lekcje.

Jednym z warsztatów, które prowadzę dla nauczycieli jest metodyka nauczania, tworzenie pomocy dydaktycznych. Przygotowałam kilka przykładowych materiałów i prezentowałam razem z dziećmi (a raczej dzieci prezentowały :) ) – jak z nich korzystać. Starałam się używać jak najmniej słów przy prezentacji, aby pokazać, że ważne jest to by materiały były możliwie najbardziej intuicyjne dla dzieci. Na pierwszy ogień poszły pomoce inspirowane systemem Marii Montessori, ponieważ jest mi on dość bliski. Wielu rzeczy brakuje, dlatego nie wszystko można zrobić tu dokładnie z zasadami, jakie proponuje Montessori, ale mimo tego, bardzo wiele jednak da się :)

Była to ogromna frajda zarówno dla dzieci, jak i duże zaskoczenie dla nauczycieli. Dzieci na różnych poziomach wiekowych wykonywały z równym zaangażowaniem zadania przygotowane dla młodszych i starszych.

IMG_0195IMG_0199IMG_0216IMG_0226IMG_0190Podczas samodzielnych warsztatów z kadrą nauczyciele mieli za zadanie przygotować sylwetkę „idealnego nauczyciela” – kochające serce, otwarty umysł, słuchające uszy, pomocne ręce… to tylko niektóre z „części” dobrego pedagoga.

Po prezentacji nastąpiła dłuższa i bardzo konstruktywna refleksja na temat własnej pracy – swoich mocnych i słabych stron oraz sposobów pracy nad sobą pod kątem lepszej pracy dydaktycznej i wychowawczej. Niełatwe, ale bardzo ważne zadanie.

IMG_0088IMG_0093

Młodzi (nie)gniewni

Każdy tydzień przynosi nowe wyzwania, do tej pory większość działań było skierowanych do dzieci, ewentualnie dorosłych, teraz przyszedł czas także na młodzież…

Mówią o nich, że są zbuntowani, że świata nie widzą poza swoimi telefonami, że myślą grupowo, a nie samodzielnie, ach ta dzisiejsza młodzież…

A tymczasem oni… chcą być traktowani jak dorośli, choć nimi nie są, chcą być zauważeni i docenieni, boją się porażek, dlatego często nie angażują się w działanie, denerwują się, kiedy ktoś im rozkazuje, są zafascynowani światem, chcą go odkrywać, nie lubią, gdy ktoś ciągle czepia się ich wypowiedzi, są wrażliwi, bywają okrutni , egoistyczni i nietolerancyjni, chcą wiedzieć wszystko, szukają ludzi, którym mogą ufać, szukają prawdziwej miłości, lubią nowe doświadczenia, które uczą ich odpowiedzialności, chcą poznawać i odkrywać, są pełni energii, uważają, że wszystko im wolno, biorą przykład z dorosłych.

Jakim przykładem zatem jesteśmy dla nich my?

Początkowo byli wycofani, obserwowali, jednak mur szybko został przełamany przez żarty i dobry humor, uśmiech i bezpośredni kontakt. Młodzi byli bardzo zaangażowani, mieli dużo pomysłów, dzielili się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Pytali i odkrywali.

IMG_9890IMG_9892IMG_9894IMG_9895